Teraz w Restauracji Leonardo również obiady abonamentowe (kliknij w baner, tam dane kontaktowe)
Sierżant Pyrek ostrzega
czwartek, 05 czerwiec 2008
Zbliża się czas wakacji. Warto przypomnieć swoim dzieciom o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Porad sierżanta Pyrka i jego przyjaciela pana policjanta Piotra wysłuchały dwie grupy przedszkolaków z Misia. Olbrzymi pluszak Pyrek cieszył się wśród dzieci dużym zainteresowaniem.
Z okazji Dnia Dziecka przedszkolaki z Misia w barwnym i wesołym korowodzie przespacerowały się po mieście. Ilość dzieci jaka uczęszcza na zajęcia w Misiu zrobiła na mieszkańcach Pniew ogromne wrażenie.
1. Marek Bober 2. Tomasz Sołtysiak 3. Daniel Ratajczak 4. Piotr Kandulski 5. Wacław Kwaśny 6. Michał Chojara 7. Robert Królik 8. Maciej Krzyształowski 9. Krzysztof Błędkowski 10. Wojciech Kałużyński 11. Michał Musiał 12. Leszek Rudzki 13. Bebeto 14. Jacek Chromiński 15. Mariusz Matouszek
W ostatniej chwili awizowanego wcześniej w składzie KS Sokół Pniewy posła Jakuba Rutnickiego zmienił Tomasz Sołtysiak.
KS Sokół Pniewy - Lech Poznań Oldboys 2:4 (0:2)
Bramki: 0:1 - Andrzej Juskowiak, 0:2 - Sławomir Twardygrosz, 0:3 - Andrzej Juskowiak, 1:3 - Krzysztof Błędkowski, 2:3 - Jacek Chromiński, 2:4 - Andrzej Juskowiak
DODATKOWE KARNE: 3:2
W drugiej połowie rzut karny wykonywany przez Mariusza Niewiadomskiego obronił Marek Bober.
Zmarł czesław Górny l.98 - działacz i społecznik, jeden z najstarszych członków chóru Lira, działacz przedwojennego Towarzystwa Gimnastycznego Sokół.
Moje 10.000 godz. śpiewu –– rozmowa z druhem Czesławem Górnym.
4 kwietnia br. (ta rozmowa pochodzi sprzed kilku lat, tu cytujemy ją w oryginalnym brzmieniu - dop. red.) odwiedziliśmy naszego najstarszego druha śpiewaka Czesława Górnego. Pan Czesław uprzedzony wcześniej o naszej wizycie przygotował się do rozmowy bardzo solidnie – na stole leżały albumy ze zdjęciami, a sam gospodarz ubrany odświętnie. Po krótkim przywitaniu rozpoczęliśmy rozmowę. Kiedy i w jakich okolicznościach wstąpił Pan do chóru? Po odbyciu służby wojskowej w roku 1933 wróciłem do Pniew i zamieszkałem („byłem na pokoju”) u pani Skąpskiej – siostry ks. Walentego Skąpskiego, który w latach 1912 – 1920 był prezesem „Liry”. Bardzo mile wspominam okres znajomości z rodzeństwem Skąpskich, z którym często rozmawialiśmy o Chórze. Właśnie te rozmowy oraz za namową kolegów (w tym ówczesnego dyrygenta Jana Frąckowiaka Prawie mojego rówieśnika) postanowiłem wstąpić w szeregi śpiewaków. W tamtych latach przynależność do Koła Śpiewackiego była wielkim zaszczytem. Był rok 1935. O ile pamiętam śpiewał Pan w tenorach – czy było tak zawsze? Tak, od samego początku w obydwu chórach śpiewałem w tenorach. Widzę zdziwienie na waszych twarzach, gdy wspomniałem o dwu chórach. Spieszę od razu z wyjaśnieniem. Otóż w tamtych latach ilość członków drużyny czynnej była tak duża, że Koło mogło sobie pozwolić na działalność chóru męskiego i mieszanego. Większość mężczyzn śpiewała w obydwu. Mało tego, że działały dwa zespoły śpiewacze to była jeszcze orkiestra i okazjonalnie zespół teatralny. Jak często odbywały się próby i czy frekwencja na lekcjach była podobna jak dziś? Próby odbywały się podobnie jak teraz dwa razy w tygodniu po dwie godziny, ale niekiedy trzeba było chodzić na dodatkowe dla drużyny męskiej. Co do frekwencji, to nie wiem jak to wygląda dzisiaj, ale wtedy bywało różnie. Niemniej jednak, gdy zbliżał się termin występów, to na kilka tygodni wcześniej obecność na lekcjach była niemal stuprocentowa. Gdzie wtedy odbywały się próby? W różnych okresach – różnie. Pamiętam, że między innymi w salce, która znajdowała się w podwórzu posesji p. Bogusławskiego (obecnie p. Kołpowskiej) przy Rynku. Przy okazji tego tematu chciałbym wspomnieć, że lokalu tym przechowywaliśmy prawie wszystkie nuty oraz niektóre dyplomy, które to po wkroczeniu okupanta w 1939 r. zostały przez niego zniszczone. Czy spotykaliście się w okresie okupacji? W czasie wojny działalność Koła Śpiewackiego była oficjalnie zakazana przez władze okupacyjne. Niemniej jednak do roku 1942 sporadycznie i w konspiracji spotykaliśmy się małymi grupkami (około 10- 11 mężczyzn) bądź to w kościele, bądź u kogoś w domu. Pamiętam, że jedno z takich spotkań miało miejsce u p. Stefaniak, której mieszkanie sąsiadowało z lokalem zajmowanym przez oficera vermachtu (w tym czasie był nieobecny). Od 1942 działalność Koła musieliśmy definitywnie zawiesić – nasze spotkania stawały się coraz bardziej ryzykowne. Czy w okresie przedwojennym śpiewał Pan z Chórem także poza Pniewami, a jeżeli tak, to, z jakiego rodzaju transportu korzystaliście podczas „ tourne”? Oczywiście, że tak. Nie były to wprawdzie wyjazdy zagraniczne, ale były to zawsze bardzo miłe wyprawy. Pamiętam, że w latach 35 – 39 byłem na trzech zjazdach: w Międzychodzie, w Sierakowie i we Lwówku. Były to spotkania okolicznych zespołów śpiewaczych, na których konkurowały one o miano najlepszego (każdy zespół prezentował dwa utwory – jeden obowiązkowy (równy dla wszystkich) i jeden dowolny). Na taki Zjazd jechaliśmy furmanką i związku z tym podróż trwała kilka godz. – nam jednak to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie – czas ten zapełnialiśmy śpiewem, żartami i zabawą. Na marginesie wspomnę, że byliśmy bardzo zaprzyjaźnieni z chórem z Sierakowa. Jak wyglądała działalność zespołu na terenie Pniew? Chór nasz występował tak jak i dzisiaj na wielu uroczystościach z okazji świąt kościelnych i państwowych. Poza tym wielu naszych członków brało udział w spektaklach teatralnych takich jak: „Polacy w Ameryce”, czy też „Skalmierzanki”, które wystawiano w okresie zimowym w sali Bractwa Kurkowego. Bardzo mile wspominam organizowane przez nas takie imprezy jak: zabawy karnawałowe (pierwsza „opłatkowa” i druga dochodowa), festyny (dochód z nich zasilał kasę Koła), czy też majówki. Wspomniał Pan o majówkach, gdzie się odbywały? Albo w „Księże Góry, albo do Dąbrowy, a raz to nawet pojechaliśmy furmanką konną na majówkę do Poznania. Jaki poziom i jaki repertuar prezentował Chór przed laty? Dzięki dużej ilości członków i ich zaangażowaniu prezentowaliśmy dość wysoki poziom. Co do repertuaru – był różny w zależności od potrzeby chwili. Trudnym dla zespołu okresem były lata stalinowskie, kiedy zakazywano nam śpiewać wielu utworów (tych, w których padały słowa: kościół, Jezus, czy też Maryja) – nie ulegliśmy presji. Gdy było odsłonięcie pomnika Wacława z Szamotuł w Szamotułach tylko „Lira” odważyła się zaśpiewać „Ach mój niebieski Panie”. Pana ulubione utwory? Jest ich wiele, a z takich, które lubię sobie pośpiewać w domu to chyba „Wesele sieradzkie” i „Małe wariacje”.
Na zakończenie rozmowy Pan Czesław wyznał nam, iż kiedyś obliczył, że na same próby chóru (bez występów) poświęcił 10.500 godz. swojego życia.
Rozstając się z Panem Górnym podziękowaliśmy za rozmowę życząc wielu lat w zdrowiu i tak wspaniałej kondycji.
Wywiad pochodzi z Informatora chóralnego - chóru Lira, rozmowę przeprowadzili: D. Bandura i St. Szwedek
W tym tygodniu niemal każdego dnia każda z grup przygotowała specjalny program artystyczny z okazji Dnia Matki.W środę występowały najmłodsze dzieci z grupy Misiów. Na początku trochę zdeerwowane zaczęły śpiewy i tańce z palcami w buziach. Później już było jak zawsze radnośnie i spontanicznie.
DZIEŃ MAMY I TATY świętowaliśmy wspólnie; podziwiając zdolności teatralne naszych przedszkolaków. Podbiła serca publiczności piosenka"Muzyka na drewnianych patykach" w wykonaniu maluszków. Dzieci grając na drewnianych patykach naśladowały różne instrumenty. Średniaki przedstawiły bajkę "Gąski" zawierającą morał: "TRZEBA ZAWSZE SŁUCHAĆ MAMY". Starszaki natomiast przedstawiły cztery bajki zawierajace humorystyczne przesłanie; np; w bajce o Kopciuszku: "NIE POMOŻE DOBRA WRÓŻKA, GDY U PANNY BRUDNA NÓŻKA". Nagle, dzieci z zerówki, wskoczyły na scenę w nietypowych strojach robiąc małpie figle i w ten sposób odegrały bajkę o "Małpiej rodzinie". Widać było, że gra bawiła dzieci i sprawiała im wielką przyjemność. Dzieci swoje występy zakończyły śpiewając rodzicom tradycyjne 100 lat!!!! i wręczając im niespodzianki własnoręcznie wykonane.
Bober Marek (46 Foltyn Maciej) - Sołtysiak Tomasz (55' Błędkowski Krzysztof), Kmieć Krzysztof , Matouszek Mariusz, Ratajczak Daniel - Królik Robert, Galas Krzysztof (46' Matouszek Maciej), Chromiński Jacek, Krajewski Mateusz , Kałużyński Wojciech, Szofer Marcin (46' Stępień Mikołaj) Bramki: Krzysztof Kmieć (8), Robert Królik (14'), Jacek Chromiński (16'), Wojciech Kałużyński (19'), Krzysztof Błędkowski (85') - ? (90' karny)
Żółte kartki: Krzysztof Galas, Robert Królik, Maciej Foltyn (Sokół)
24 maja 2008 r. o godzinie 16.00 Sokół Pniewy rozegrał ostatnie spotkanie ligowe sezonu 2007/2008. W meczu, który odbył się na Stadionie Miejskim w Pniewach przeciwnikiem była walcząca o utrzymanie drużyna Lechity Kłecko. Spotkanie jako .....
Piłkarze IV - ligowego Sokoła Pniewy kończą meczem u siebie sezon 2007/2008. W meczu 30 kolejki zmierzą się z Lechitą Kłecko. Spotkanie to rozpocznie się 24 maja o godzinie 16.00 na Stadionie Miejskim w Pniewach ul. Konińska 9.
Ponadto w Pniewach w najbliższych dniach odbędą się następujące mecze pozostałych drużyn Sokoła: Sobota (24 maja 2008 r.) 11.00 - KS Sokół Pniewy - REMES Promień Opalenica (Młodzicy)
Poniedziałek (26 maja 2008 r.) 17.00 - KS Sokół Pniewy - Unia Swarzędz (Orlicy)
Pozostałe drużyny Sokoła w ten weekend zagrają na wyjazdach.
Spotkanie pomiędzy KS Sokół Pniewy, a Lechitą Kłecko skończy się najpóźniej o godzinie 18.05, a więc wszyscy chcący obejrzeć w tym dniu spotkanie półfinałowe Pucharu Polski w Futsalu pomiędzy Akademią Słowa Poznań, a Clearexem Chorzów spokojnie zdążą się udać na Halę Widowiskowo - Sportową.
{mxc}
Nowe piaskownice
środa, 21 maj 2008
Na placu przed Przedszkolem Miś trwają przygotowania do budowy mniejszych piaskownic, w której będą mogły się bezpiecznie bawić najmłodsze przedszkolaki. Jak zwykle pomocą służy niezastąpiony przedszkolny "pan Józiu" - Józef Błajet.
Z dniem 1 września 2010 r. Urząd Miejski w Pniewach przenosi część
administracji do budynku Bursy Szkolnej przy ul. św. Ducha 10. Wejście
główną bramą, jak do Liceum Ogólnokształcącego, a następnie
chodnikiem w prawo do nowego wejścia. Łączność telefoniczna bez zmian,
na aktualne numery Urzędu Miejskiego.
W nowo adoptowanych biurach znajdować się będą następujące komórki
organizacyjne:
- Urząd Stanu Cywilnego i sala ślubów - kierownik Justyna
Chamczyk
- Referat Zasiłków Rodzinnych i Mieszkaniowych - kierownik
Danuta Dolemba-Parzybut oraz Marta Puk, Rita Piosik, Mikołaj
Stępień
- Wydział Środowiska i Komunalnej Obsługi Mienia - dyrektor Andrzej
Rutnicki, kierownik Andrzej Fliger, oraz Adam Graja, Izabela
Ceglińska, Justyna Czepczyńska, Florian Faust, oraz pracownicy obsługi
- Straż Miejska - Józef Zarębski, Michał Gałganek
W dniach 23 – 31
sierpnia będą wykonywane czynności organizacyjne przeniesienia sprzętu
oraz dokumentacji. Mogą wówczas wystąpić drobne kłopoty w obsłudze
klientów. Wszystkie sprawy pilne będą załatwiane ! Prosimy o
wyrozumiałość !
Jesteśmy przekonani, że zmiana siedziby poprawi warunki obsługi
mieszkańców.
Burmistrz Michał
Chojara
Gościmy
Odwiedza nas 15 gości
Reklama
W nocy po odpustowym pikniku skradziono z terenu Łazienek
trzy ogromne parasole z ogródka piwnego (dwa jasnozielone i jeden
biały). Jeśliby ktoś zauważył sprawców proszony jest o kontakt z
Komisariatem Policji lub właścicielem Pizzerii w Łazienkach.